Marian Mazur, „Cybernetyka”, hasło w „Wielkiej Encyklopedii Powszechnej PWN”, t. 2, Warszawa 1963, s. 642–643 (hasło podpisane przez autora).
Dlaczego jedna nauka miałaby obejmować maszyny, organizmy i społeczności naraz? Hasło, którym Mazur przedstawia dziedzinę czytelnikom encyklopedii z początku lat sześćdziesiątych, odpowiada przez metodę: badacz pomija budowę układu i patrzy wyłącznie na zasadę jego działania, dzięki czemu te same prawa obejmują dziedziny bardzo od siebie odległe. Z metody wynika teza, która łączy się z całym późniejszym dorobkiem autora: spojrzenie cybernetyczne pokazuje umowność granicy między naukami przyrodniczymi i humanistycznymi.
Zakres dziedziny hasło ujmuje dwojako — szerzej jako wiedzę o każdym sterowaniu, węziej jako wiedzę o układach o znacznej samosterowności. Tak pojęta ogólność tłumaczy, dlaczego tekst poświęca sporo miejsca stykom z naukami technicznymi, biologicznymi i społecznymi oraz modelowaniu jako pomostowi między teorią a doświadczeniem. Krótka historia nazwy prowadzi do Wienera, któremu przypisuje się nadanie słowu dzisiejszego sensu; wśród polskich autorów pada również nazwisko samego Mazura.
Dla czytelnika słownika ciekawe jest, jak hasło mówi o pojęciach. W kilku zdaniach odsyła do haseł sąsiednich, m.in. receptor, efektor, informacja, komunikat i kod, a informację ujmuje jeszcze ilościowo, w bitach, za ówczesną teorią informacji. Własną, ścisłą terminologię autor przedstawi później w książkach „Cybernetyczna teoria układów samodzielnych” (1966) i „Jakościowa teoria informacji” (1970) — karty słownika pod tymi odnośnikami pokazują już tę późniejszą postać.
Część praktyczną zamykają przykłady zastosowań, głównie medycznych, a całość — prognoza, że cybernetyka stanie się kiedyś podstawą wykształcenia każdego człowieka. Ten wątek Mazur rozwinie dwa lata później w cyklu artykułów o szkole w „Argumentach”.