Co ma pierwszeństwo w życiu zbiorowym: samoregulacja czy polecenie? Mazur odpowiada tezą, że organizacja, czyli struktura oparta na poleceniach, może homeostazę społeczną tylko uzupełniać, bo bez niej nie istnieje, a gdy wchodzi z nią w konflikt — jak przy prohibicji — zwykle przegrywa. Gdy obie drogi prowadzą do celu, pierwszeństwo daje samoregulacji, która działa dokładniej i nic nie kosztuje; organizacja jest potrzebna wtedy, gdy trzeba przejść przez chwilowe pogorszenie dla późniejszej korzyści. Samoregulacją nie jest przy tym dobrowolne zrzeszanie się. Tę część wywodu autor zastrzega jako własne dociekania.
Najbliżej czytelników tomu leżą wnioski dla szkoły. Przeciążenie uczniów autor tłumaczy homeostazą samego szkolnictwa, w którym każdy przedmiot ma swojego obrońcę, i proponuje stopniowo oddawać uczniom wybór przedmiotów oraz znieść egzaminy wstępne na studia przy wyższych wymaganiach w ich toku, licząc na samoregulację kandydatów.
Tło pojęciowe referat odtwarza od początku: jak homeostaza przeszła z fizjologii, od Claude'a Bernarda i Cannona, do cybernetyki dzięki modelowi technicznemu Ashby'ego, i co w cybernetyce znaczy — utrzymywanie równowagi funkcjonalnej przez sprzężone regulatory. Ogólność zjawiska referat wywodzi stąd, że dało się je zbudować technicznie; przykład z organizmu i — jako zjawisko tylko pokrewne — z techniki ją ilustrują. Osobna część klasyfikuje pięć układów zgodności między homeostazą całego społeczeństwa, homeostazą grupy i prawem; tylko pierwszy, w którym wszystkie trzy są zgodne, autor uważa za zdrowy.
Referat ukazał się w tomie zbiorowym o samoregulacji w oświacie, wydanym w roku śmierci autora. Rozwija w osobnym, uporządkowanym wykładzie wątek, który w artykule z 1980 roku zajmował jedną sekcję.
Omówienie własne, wersja robocza; definicje pojęć — w słowniku, ze źródłem.