Przejdź do treści

Omówienia

Źle z języków obcych (1965) — omówienie

Marian Mazur, „Źle z języków obcych”, tygodnik „Argumenty” 1965, nr 40 (381), s. 2 i 3; z cyklu „O szkole cybernetycznie”.

Czy szkoła, która z trudem radzi sobie z dwoma językami obcymi, mogłaby nauczyć czterech? Mazur twierdzi, że tak: wykształcony Polak potrzebuje angielskiego, francuskiego, niemieckiego i rosyjskiego, a szkoła może przekazać wszystkie cztery — pod warunkiem gruntownej zmiany metody. Podstawą jest rozróżnienie znane z „Tworu skostniałego”: znajomość języka to zbiór wiadomości, a nie poglądów, bo o każdym słowie, formie czy zwrocie da się rozstrzygnąć, czy uczeń je zna.

Na tym rozróżnieniu i na drugiej, omówionej niżej przesłance opiera się program ścisłego, starannie dobranego minimum słów i zwrotów, opanowanego bez wyjątku. Mazur szkicuje plan, w którym cztery języki mieszczą się w ośmiu latach szkoły, i dodaje kilka uwag praktycznych, m.in. o ograniczeniu łaciny i o swobodnym korzystaniu ze słownika.

Druga przesłanka pochodzi z teorii informacji. Skoro tor informacyjny ma ograniczoną przepustowość, w danym czasie uczeń przyswoi tylko określoną liczbę słów, więc ich dobór musi być bardzo staranny. Lepiej podać mniej słów i mieć pewność, że uczeń zna je wszystkie, niż zasypać go znacznie większą liczbą, z której nie wiadomo, co zostało; nieprzyswojona reszta to szum informacyjny i stracony czas.

Tekst dobrze pokazuje, jak Mazur przekłada pojęcia cybernetyczne na decyzje dydaktyczne. Zasobem, którym trzeba gospodarować, jest czas ucznia. Ten sam podział na wiadomości i poglądy wraca w „Źle z historii” i w „Szkole bez lęku” (1966), gdzie sprawdzanie wiadomości przejmuje maszyna. Ścisłą postać pojęcia informacji użytecznej, na którym opiera się druga przesłanka, poda „Jakościowa teoria informacji” (1970).

Wszystkie artykuły