Marian Mazur, „Cybernetyka a zarządzanie”, Warszawa 1969, wydanie I (Departament Szkolenia i Wydawnictw MSW, nakład oznaczony jako przeznaczony do użytku wewnętrznego), 181 stron, 46 rysunków, bibliografia (25 pozycji) i skorowidz rzeczowy.
Książka jest wykładem cybernetyki dla praktyków zarządzania. Mazur przedstawia w niej, w uproszczonej formie, z wieloma przykładami z życia codziennego i anegdotami, podstawowe pojęcia cybernetyki — część z nich (sprzężenia, informacja, układ samodzielny) ujął wcześniej ściśle w wydanej w 1966 roku „Cybernetycznej teorii układów samodzielnych” — i łączy je z dwoma wątkami praktycznymi: przeglądem ówczesnej teorii decyzji (badania operacyjne, programowanie liniowe, teoria gier, wykresy sieciowe) oraz własną tezą o roli kierownika.
Budowa jest dwudzielna. Rozdziały 1–5 dają aparat: najogólniejsze pojęcia (sprzężenie, informacja, sterowanie) i model człowieka jako układu samodzielnego; każdy z rozdziałów 2–5 zawiera też wniosek praktyczny dla kogoś, kto kieruje ludźmi. Rozdziały 6–8 stosują ten aparat do działania, decyzji i kierowania. Partie rachunkowe złożono petitem — przedmowa redakcji traktuje ten krój jako znak trudności, a nie mniejszej wagi — i zastrzega, że wywody o kierowaniu ludźmi z konieczności upraszczają rzeczywistość: dają orientację w zasadach, a nie przepis do bezpośredniego użycia.
Słownik witryny nie zawiera definicji z tej książki (obejmuje książki z 1966, 1970 i 1976 roku). Pojęcia, które Mazur omawia w tej książce, mają jednak swoje hasła z późniejszych lub wcześniejszych dzieł — przy każdym rozdziale podajemy odnośniki tam, gdzie chodzi o to samo pojęcie. Definicje w słowniku pochodzą z tamtych książek i ich brzmienie bywa inne niż tutaj.
Rozdział 1. O cybernetyce (s. 7–10)
Krótki rozdział wstępny ustala, czym zajmuje się cybernetyka: sterowaniem, w każdej jego postaci. Tę zwięzłą formułę Mazur otrzymuje, skracając tytuł książki Wienera z 1948 roku o elementy, które uważa za zbędne. Za źródło jej siły uważa perspektywę: cybernetyka opisuje działanie, a pomija tworzywo, więc jej pojęcia stosują się w każdej dziedzinie, od techniki po życie społeczne. Dzieje samego słowa — od greckiego określenia sztuki kierowania po dziewiętnastowieczne próby nazwania tak nauki o rządzeniu (Ampère, Trentowski) — i poczet prekursorów służą za tło. Rozdziały 2 i 3, o sprzężeniu i informacji, autor zapowiada jako źródło metod, które cybernetyka może dziś dać zarządzaniu — dziedzinie, która w dawnym znaczeniu słowa stanowiła cały jej przedmiot, a teraz jest jednym z wielu jej tematów.
Pojęcia omawiane w rozdziale — hasła słownika z definicjami z innych książek Mazura: sterowanie.
Rozdział 2. Sprzężenie (s. 11–28)
Najważniejsza myśl rozdziału jest praktyczna: kto rozpozna rodzaj sprzężenia, przewidzi przebieg zjawiska bez rachunków, a w kontaktach z ludźmi kierunek, w którym rozkręci się wzajemne oddziaływanie, zależy w dużej mierze od tego, jak się je zacznie. Ponieważ odpowiedzi drugiej strony nie da się przewidzieć, Mazur rozpatruje wszystkie możliwe reakcje i pokazuje, że życzliwy początek nie może skończyć się źle, a nieżyczliwy — dobrze. Za ilustrację służy rozbudowana scenka z przełożonym i podwładnym w dwóch wariantach, w których ta sama sytuacja rozwija się w przeciwne strony, a przełożony w obu bierze za trafną prognozę to, co sam spowodował.
Aparat rozdziału jest prosty. Oddziaływanie biegnące tylko w jedną stronę to sprzężenie proste; gdy skutek wraca i zmienia swoją przyczynę, pętla się zamyka i mamy sprzężenie zwrotne. Elementy pętli autor dzieli na dwa rodzaje: jeśli więcej na wejściu daje więcej na wyjściu, nazywa przetwornik afirmantem, a jeśli mniej — negantem; stąd sprzężenia dodatnie i ujemne, a w obrębie każdego przebiegi rozbieżne, krytyczne i zbieżne. Rachunki na prostych równaniach wydrukowano drobnym pismem, sześć charakterystycznych przebiegów pokazują wykresy, a obok stoją liczne przykłady z techniki, gospodarki i codziennego życia.
Pojęcia omawiane w rozdziale — hasła słownika z definicjami z innych książek Mazura: brak (słownik nie ma hasła „sprzężenie zwrotne”; pokrewne hasło obwodu sterowniczego podajemy przy rozdziale 4, w którym ta książka mówi o sprzężeniu układu sterowanego ze sterującym).
Rozdział 3. Informacja (s. 29–55)
Rozdział odpowiada na pytanie, czym jest informacja, i przekłada na język praktyka pojęcie, które Mazur ujął ściśle w książce z 1966 roku. Kluczem jest związek: jeśli obrazy pozostają względem siebie w tym samym stosunku co odpowiadające im oryginały, mogą oryginały zastąpić — i właśnie ten wspólny związek wewnątrz zbioru Mazur nazywa informacją, a związek łączący oryginał z obrazem — kodem. Wynika stąd, że pojedynczy komunikat informacji nie niesie. Przewodnim przykładem jest mapa, na której stosunki odległości widać bez znajomości podziałki, a kilometry — dopiero z nią.
Do tej definicji autor dochodzi od zarzutu wobec teorii informacji: nauczyła się dobrze mierzyć ilość informacji, ale samego pojęcia nie określiła (zestawia tu stanowiska Shannona, Couffignala i Ashby'ego). Część ilościową — logarytm o podstawie 2, bit i zasadę zadawania pytań tak, by każde dzieliło pozostałe możliwości na połowy — referuje jako dorobek tej teorii. Pojęcie ilości informacji Mazur przykłada też do przepisów: zbiór luźnych, często zmienianych szczegółów obciąża adresata znacznie większą ilością informacji niż kilka prostych zasad, z których dałoby się je wywieść. Pozostałe części rozdziału porządkują przypadki: przenoszenie informacji odróżniają od jej przetwarzania, informacje użyteczne od redundancyjnych i od szumu, przed którym chroni właśnie redundancja, a na koniec wprowadzają przelotność, czyli ilość informacji przyjmowaną w jednostce czasu.
Pojęcia omawiane w rozdziale — hasła słownika z definicjami z innych książek Mazura (tu: z „Jakościowej teorii informacji”, 1970): informacja, komunikat, oryginał, obraz, kod, informacja użyteczna, informacja redundancyjna.
Rozdział 4. Sterowanie (s. 56–64)
Teza rozdziału, ważna dla każdego kierownika: każde sterowanie jest pętlą, nawet wtedy, gdy jedna jej część pozostaje niewidoczna. Techniczne rozróżnienie sterowania „otwartego” i „zamkniętego” Mazur uważa za mylące, bo i w tym pierwszym obieg się domyka — przez człowieka, który urządzenie zaprojektował albo obsługuje. Kto traktuje zarządzanie jak oddziaływanie w jedną stronę, nie widzi połowy obiegu; do tej sprawy książka wraca w rozdziale 8.
Tłem jest definicja sterowania jako celowego wpływu na przebieg zjawiska oraz zestaw podstawowych terminów, w którym o nazwie urządzenia decyduje pełniona funkcja, a nie budowa. Na kilku przykładach z techniki, codzienności i gospodarki autor pokazuje stały układ: sterowany element pętli działa jak afirmant, sterujący jak negant, a razem dają sprzężenie zwrotne ujemne; uogólnieniem jest schemat z receptorami, korelatorem i efektorami wokół układu sterowanego (rys. 18). Każdy proces sterowania da się zatem opisać także jako przekazywanie informacji — to spostrzeżenie łączy rozdział z poprzednim.
Pojęcia omawiane w rozdziale — hasła słownika z definicjami z innych książek Mazura: sterowanie, receptor, efektor, korelator, system sterowany, system sterujący (Mazur pisze tu jeszcze „układ sterowany” i „układ sterujący”), proces sterowniczy, obwód sterowniczy (sprzężenie zwrotne układu sterowanego ze sterującym).
Rozdział 5. Podstawy cybernetycznej teorii myślenia (s. 65–81)
Rozdział jest skrótem teorii z „Cybernetycznej teorii układów samodzielnych” (1966; książka figuruje w bibliografii) i prowadzi do przełożenia słów psychologii — wrażenie, zapamiętywanie, wyobrażenie, emocja, refleksja, świadomość, myślenie — na opis procesów sterowniczych. Myślenie okazuje się w tym ujęciu jedną z już opisanych odmian korelacji — tą, która toczy się w obiegu refleksyjnym; Mazur zaznacza, że wybór, któremu procesowi dać tę nazwę, jest sprawą zwyczaju językowego, nie odkrycia. Dla zarządzania płynie stąd przestroga: przykre przeżycie potrafi zahamować reakcję nawet na silny bodziec, więc kierownik, który liczy wyłącznie na polecenia, a pomija życiowe interesy ludzi i ich wcześniejsze doświadczenia, korzysta tylko z jednej z trzech dostępnych dróg wpływu.
Metodę autor uzasadnia tym, że pytanie „czym jest myślenie” postawiono źle: nazwy przyszły z mowy potocznej, zanim ktokolwiek ustalił, jakie zjawiska oznaczają. Dlatego zaczyna od zjawisk, a nazwy dobiera na końcu, i uważa swój opis za konieczny, a nie za jedną z wielu hipotez — każde przetwarzanie informacji jest zjawiskiem fizycznym, więc rządzi nim różnica potencjałów i bilans energii. Sam model składa stopniowo, dokładając kolejne organy, aż powstaje układ, który dzięki homeostatowi steruje się we własnym interesie; schemat na rys. 20 zbiera go w dwa tory, informacyjny i energetyczny. Do układów samodzielnych Mazur zalicza wszystkie organizmy, ale też rodziny, przedsiębiorstwa i państwa, a maszyny tego rodzaju, wtedy jeszcze niebudowane, nazywa autonomami. Wewnątrz korelatora decyzja to przekroczenie progu potencjału, a ślad pamięciowy — wzrost przewodności drogi, którą energia już wcześniej przepłynęła.
Pojęcia omawiane w rozdziale — hasła słownika z definicjami z innych książek Mazura: system autonomiczny (w tej książce „układ samodzielny”), efektor, alimentatory, akumulator, receptor, korelator, homeostat, równowaga funkcjonalna, rejestrator, estymator, energia korelacyjna, moc korelacyjna, potencjał korelacyjny, środowisko korelacyjne, przewodność korelacyjna, potencjał rejestracyjny, potencjał estymacyjny, potencjał decyzyjny, decyzja, potencjał refleksyjny, wrażenie, wyobrażenie, emocja, refleksja, świadomość, myślenie. W tej książce Mazur ujmuje świadomość, myślenie i wrażenie prościej niż w definicjach słownika (z 1976 r.).
Rozdział 6. Prakseologia (s. 82–96)
Rozdział zestawia cybernetykę z prakseologią, nauką o sprawnym działaniu: Mazur przyznaje prakseologii bogaty materiał obserwacji, ale cybernetyce — przewagę metody, bo ta wyprowadza przypadki z modelu, zamiast je zbierać; obu nauk nie uważa przy tym za rywalki, skoro ich pola tylko częściowo się nakładają. Z tego ujęcia Mazur wyprowadza też przestrogę ogólniejszą: o wyniku całości decyduje wzajemne oddziaływanie jej części, więc nienaganna praca każdego wykonawcy z osobna może w sumie przynieść szkodę. Tłem jest przegląd dorobku prakseologii, od przysłów po „Traktat o dobrej robocie” Tadeusza Kotarbińskiego i naukową organizację pracy Taylora, a wynikiem — krytyka jej narzędzi: z dziewięciu kryteriów oceny działania, w dużej części pokrywających się, Mazur zostawia jako samodzielne tylko skuteczność i ekonomiczność, a pięcioetapowemu schematowi działania zarzuca, że zawodzi, gdy sytuacja rozwinie się inaczej, niż zakładał plan.
Rdzeniem rozdziału jest spór o źródła błędów. Na modelu układu samodzielnego Mazur naliczył ich dwanaście, bo każdy z sześciu organów może zawieść z przyczyny wewnętrznej albo zewnętrznej, i stwierdza, że lista prakseologów obejmuje tylko połowę. W pięciu kategoriach Kotarbińskiego, od opieszałości po wadliwe rozeznanie, widzi spojrzenie przez sprzężenie proste: trudności zewnętrzne są w nim dane, więc winny okazuje się zawsze wykonawca.
Pojęcia omawiane w rozdziale — hasła słownika z definicjami z innych książek Mazura: organy opisane w rozdziale 5 — efektor, receptor, korelator, alimentatory, akumulator, homeostat. Pojęcia prakseologiczne nie mają haseł w słowniku.
Rozdział 7. Podejmowanie decyzji (s. 97–159)
Najdłuższy rozdział — ponad jedna trzecia książki — porządkuje decyzje według tego, ile informacji się w nich wykorzystuje, i z tej skali wyprowadza rolę zarządzającego: przy decyzjach najstaranniej przygotowanych jego zadaniem nie jest już liczenie, lecz akceptacja wyniku i — co coraz trudniejsze — poprawne postawienie problemu. Właściwą decyzją w instytucji jest dla Mazura akceptacja — zatwierdzenie wyniku przez kogoś, kto ma do tego prawo; wszystko, co ją poprzedza, nawet rachunek prowadzony najnowszymi metodami, jest tylko przygotowaniem. To rozstrzygnięcie wynika z pogodzenia dwóch znaczeń słowa „decyzja”, fizycznego z rozdziału 5 i potocznego: skoro decyzją jest dopiero to, co uruchamia działanie, nie da się jej cofnąć — można tylko podjąć następną.
Skala ma cztery szczeble: decyzje samorodne, oparte wyłącznie na tym, co decydujący nosi w sobie (doświadczeniu, bieżących bodźcach i nastawieniu); prognostyczne, które sięgają po dane z otoczenia, by przewidzieć dalszy bieg spraw; probiercze, które zdobywają informację przez działanie; i optymalizacyjne, przygotowywane przez specjalistów. Najniższy szczebel, decyzje samorodne, ma najuboższy zasób informacji, a mimo to — jak zauważa Mazur — przez wieki opierało się na nim zarządzanie; dlatego autor poświęca mu sporo miejsca. Metodę prób i błędów autor ocenia surowo: wymaga ona, by każda porażka podpowiadała kierunek kolejnej próby, a i wtedy ma sześć wad, od powolności i kosztów po skłonność do zatrzymywania się na rozwiązaniu najlepszym tylko w najbliższym otoczeniu.
Większą część rozdziału zajmuje przegląd ówczesnych metod badań operacyjnych — programowania liniowego i dynamicznego, rachunku zapasów i kolejek, teorii gier, wykresów sieciowych z drogą krytyczną — z przykładami liczbowymi. Ponad technikę Mazur stawia jednak dwa zastrzeżenia: optimum to nie maksimum, a optimum liczy się zawsze w granicach, które ktoś zadaniu wyznaczył, i poza nimi bywa szkodliwe. Rozdział zamyka żartobliwa anegdota, która jeszcze raz przypomina zastrzeżenie o kryteriach: bezbłędny rachunek oparty na źle dobranym mierniku prowadzi do absurdu.
Pojęcia omawiane w rozdziale — hasła słownika z definicjami z innych książek Mazura: decyzja, potencjał decyzyjny, potencjał estymacyjny, potencjał rejestracyjny, przewodność korelacyjna, potencjał refleksyjny. Rodzaje decyzji (samorodne, prognostyczne, probiercze, optymalizacyjne i ich odmiany) nie mają haseł w słowniku.
Rozdział 8. Kierownictwo (s. 160–175)
Rozdział, a z nim książka, kończy się tezą, że kierownik w dawnym rozumieniu traci rację bytu. Polecenie ma się bronić trafnością, którą da się wykazać, a nie samą władzą wydającego, i kierowanie przesuwa się w ten sposób od przymusu do przekonywania. Kierownika naprawdę odciąża dopiero przekazanie decyzji wykonawcom, a jego właściwą pracą jest zapobieganie zakłóceniom, nie ich usuwanie. Mnożenie szczebli nie pomaga: każdy szczebel przetwarza polecenia i meldunki, wnosząc szum, a obrona przed nim — redundancja przypomnień i ponagleń — pochłania czas, który wielostopniowa struktura miała kierownikowi zaoszczędzić.
Organizacyjną stronę rozdziału Mazur sprowadza do sporu dwóch schematów. Za właściwy obraz instytucji działającej normalnie Mazur uważa schemat funkcjonalny — stanowiska robocze i to, co między nimi krąży: informacje, materiały, pieniądze; zwykła piramida podległości, nazywana „schematem organizacyjnym”, ma według niego sens głównie tam, gdzie nieprzewidziane zdarzenia należą do codzienności, bo w dobrze urządzonej instytucji kierownik i tak zajmuje się niemal wyłącznie awariami. Uzasadnienie jest cybernetyczne: kierownik i wykonawca są równorzędnymi układami samodzielnymi, każdy z homeostatem, więc każda strona może wobec drugiej polecać, egzekwować i żądać meldunków (rys. 41). Tradycyjne kierownictwo zostawia z tych sześciu oddziaływań jedno — rozkaz z góry na dół — i tym samym sprowadza zarządzanie do sprzężenia prostego.
Pojęcia omawiane w rozdziale — hasła słownika z definicjami z innych książek Mazura: system autonomiczny (autonom jako maszyna z homeostatem), homeostat, informacja użyteczna, informacja redundancyjna.
Jak czytać
Najlepiej zacząć od rozdziałów 2 i 8, które czyta się bez przygotowania i które najlepiej pokazują, po co menedżerowi cybernetyka: pierwszy uczy rozpoznawać sprzężenia w codziennych sytuacjach, drugi wyciąga z tego wnioski o organizacji. Rozdział 3 wymaga uwagi, bo Mazur wykłada w nim przystępnie własne pojęcie informacji — to samo, które sformułował już w „Cybernetycznej teorii układów samodzielnych”, a rozdział 5 jest najtrudniejszy i najbardziej skondensowany — warto go czytać obok tamtej książki. W rozdziale 7 przykłady liczbowe drukowane drobnym pismem (programowanie liniowe, problem zapasów, programowanie dynamiczne) można przy pierwszej lekturze przejść pobieżnie: część o decyzjach samorodnych i probierczych wyrasta z własnej teorii Mazura, a dalsza referuje metody z ówczesnej literatury badań operacyjnych.
Pojęcia z tej książki w słowniku
Słownik nie zawiera definicji pochodzących z tej książki (liczba haseł: 0). Pojęcia, o których mowa wyżej, mają hasła z definicjami z innych dzieł Mazura — zobacz dziedziny cybernetyka, jakościowa teoria informacji i teoria charakteru.
Omówienie własne, wersja robocza; definicje pojęć — w słowniku, ze źródłem.